dzień z życia inżyniera Formuły 1

Praca inżyniera Formuły 1 może wydawać się marzeniem – projektowanie najszybszych pojazdów świata i podróże po całym globie, by obserwować je w akcji. Jak właściwie wygląda życie ludzi, którzy na torze wspierają takie gwiazdy, jak Lewis Hamilton czy Sebastian Vettel?

W rzeczywistości praca inżyniera Formuły 1 jest bardzo zróżnicowana. Poszczególni ludzie zajmują się konkretnym zadaniami, co nie zawsze oznacza, że podróżują po całym świecie, czy zaglądają do silników w pit-stopach. Typowy dzień będzie różnił się więc w zależności od zadań i roli w teamie techników. Jest jednak kilka kwestii, z którymi każdy z nich ma do czynienia.

w fabryce

Zapewne zadaniem większości z nas największą role inżynierowie odgrywają na etapie projektowania i konstrukcji bolidów. Faktycznie, główny inżynier projektant ma ostateczne słowo w kwestii pojazdu. Ponadto na poszczególnych etapach procesu decydują wyspecjalizowani eksperci, który nadzorują opracowanie, testowanie i udoskonalanie poszczególnych komponentów.

Przez większą część roku spędzają czas przy taśmie produkcyjnej lub przed ekranem komputera, sprawdzając, jak mogą zredukować wagę pojazdu, czy na ile drobne dostrojenie podzespołów pozwoli zwiększyć moc silnika.

W tej grupie specjalistów są m.in. eksperci od aerodynamiki, którzy skupiają się na projektowaniu podwozia bolidu, w szczególności najbardziej istotnych elementów przednich i tylnych skrzydeł, fachowcy od dynamiki pojazdu, którzy potrafią przewidzieć zachowanie części mechanicznych bolidu, takich jak zawieszenie, czy projektanci oprogramowania i układów elektronicznych.

w czasie wyścigu

Na torze do najważniejszych ludzi w zespole należą wyspecjalizowani inżynierzy, którzy nadzorują bolid w czasie wyścigu. Ich zadaniem jest przygotowanie pojazdu do warunków panujących na torze, w tym warunków pogodowych. Mają też reagować na wszelkie nieprzewidywalne sytuacje i współpracować z kierowcą, aby mógł skutecznie wykorzystywać możliwości bolidu.

To oni decydują, jakie ustawienia zawieszenia, hamulców i elementów aerodynamicznych dadzą najlepsze rezultaty. Monitorują też zachowanie pojazdów na torze, aby reagować na problemy, gdy tylko się pojawią i dostarczać wskazówek, które pozwolą je wyeliminować. Wraz z kierowcą podejmują decyzje o niemal wszystkim – od tego, w jaki sposób wejść w kolejne okrążenie, aż po optymalny moment na zjechanie do pit-stopu.

Te decyzje opierają się zarówno na informacjach bezpośrednio od kierowcy, jak i danych czy rezultatów tworzonych na żywo symulacji, które pozwalają przewidzieć efekty wielu strategicznych ruchów.

analiza danych

Nie wszyscy zaangażowani w proces projektowania i konstrukcji bolidów Formuły 1 uczestniczą w wyścigach. Części specjalistów pracujących w tym czasie w fabryce wystarczają bowiem dane dostarczane na bieżąco w czasie zawodów – informacje o funkcjonowaniu poszczególnych podzespołów, które pozwalają przeprowadzić symulacje i wybrać właściwą strategię. Najlepsze drużyny zatrudniają wielu specjalistów, którzy analizują te dane w czasie każdego wyścigu i przekazują wytyczne kolegom na torze.

Ta komunikacja jest niezbędne, bo dziś większość pracy inżynierów opiera się na danych, ale liczby same w sobie nie dają pełnego obrazu. Nie wszystko można też ocenić na podstawie nieprzetworzonych informacji. Istotna jest bieżąca analiza. „Faktyczne mistrzostwo opiera się na umiejętności łączenia danych z tym, co dzieje się na torze” – tłumaczył w wywiadzie dla telewizji ESPN Andrew Murdoch, jeden z głównych inżynierów Williams Racing Team.

„W ten sposób potrafimy zinterpretować otrzymywane dane i wiemy, gdzie leży problem. Możemy stwierdzić na przykład, że dane wskazują na kłopoty z zawieszeniem lub tarcza hamulcowa reaguje zbyt wolno i w pierwszej kolejności sprawdzić te części i stwierdzić, że to faktycznie zużyta tarcza hamulcowa.” – podsumowuje Murdoch.

we współpracy z kierowcą

To oczywiste, że inżynierowie, którzy pracują przy wyścigach, muszą blisko współpracować z poszczególnymi kierowcami w trakcie sezonu Formuły 1. Pozwala im to poznać unikalny styl kierowcy, dostosować do niego rozwiązania i przekazywać indywidualne wskazówki.

Po każdym wyścigu kierowca i inżynierowie spotykają się wspólnie, by przejrzeć dostępne dane, ale też porozmawiać o wszystkich kwestiach, których suche dane nie dostarczają.

Jak tłumaczy Andrew Murdoch, „dane pozwalają stwierdzić, że na zakręcie pojazd był podsterowny lub nadsterowny, ale nie mówią, jakie odczucia z jazdy bolidem miał w danym momencie kierowca. Może się bowiem okazać, że w tej właśnie chwili zbyt mocno nacisnął pedał gazu, albo coś było nie tak z oponami.”

Ostatecznie to kierowca jest jednym z najlepszych źródeł informacji o tym, co w wozie działa, a co niekoniecznie. To właśnie inżynier, który pracuje na torze, zbiera takie uwagi i wraca z nimi do fabryki. Dlatego właśnie utrzymywanie dobrych relacji pomiędzy kierowcą a zespołem jest jednym z najważniejszych elementów.

Od 2006 roku Randstad jest oficjalnym partnerem Williams Martini Racing Team. Nasza współpraca oparta jest na wspólnych wartościach i determinacji w osiąganiu najlepszych rezultatów za sprawa ludzi, których zatrudniamy. Zespół Williamsa doradza nam w procesie rekrutacji inżynierów i dopasowaniu ich umiejętności do stanowisk.

< powrót do poprzedniej strony