na co uważać, gdy szukasz pracy w sieci?

Nowej pracy szukamy ostatnio głównie w internetowych serwisach ogłoszeniowych i na stronach www poświęconych karierze. Czasem po prostu wpisujemy właściwe hasło w wyszukiwarce, a coraz częściej przeglądamy posty znajomych i firm w mediach społecznościowych. Tak, jak za każdym razem, gdy korzystamy z Internetu robiąc zakupy w sklepach i serwisach aukcyjnych, sprawdzając stan konta w systemie bankowości on-line, czy zlecając wysyłkę paczki, także poszukując pracy, powinniśmy pamiętać o kilku istotnych krokach, które pomogą uchronić nas przed oszustami.

sprawdzone źródła

Internet sprzyja anonimowości i czasem potrafi uśpić naszą czujność, szczególnie gdy szukamy pracy, a osoba, która ofertę opublikowała, roztacza przed nami ciekawe perspektywy. W pierwszej kolejności warto unikać serwisów internetowych, które nie są powszechnie znane. Nasi znajomi często już nie raz szukali pracy w sieci, a być może część z nich znalazła w ten sposób obecne zajęcie. Na pewno więc podpowiedzą, które strony w Internecie to dobre źródło ofert. 

Duża liczba ogłoszeń, znana marka strony, do której internauci mają zaufanie i przede wszystkim stale aktualizowane treści to wskazówki, że korzystanie z tego źródła ofert niesie mniejsze ryzyko natrafienia na kogoś, kto chce nas oszukać. Na pewno najbezpieczniej jest szukać zatrudnienia na stronie renomowanego pracodawcy lub agencji pośrednictwa pracy. Dla przykładu w serwisie Randstad.pl wszystkie publikowane oferty weryfikowane są przez naszych specjalistów.

sprawdź aktualne oferty pracy »

Czasem w serwisach ogłoszeniowych, z których korzystamy, pojawiają się oferty wzbudzające nasze wątpliwości. Na przykład brakuje w nich konkretów dotyczących stanowiska, a dane kontaktowe ograniczają się do maila lub numeru komunikatora. Bywa, że w takich przypadkach dla uwiarygodnienia swojej oferty oszuści korzystają z nazw znanych pracodawców lub agencji pośrednictwa pracy. 
Z podobnymi sytuacjami spotykamy się również w grupach na Facebooku. W zyskującym popularność serwisie społecznościowym powstają przestrzenie, w których użytkownicy wymieniają się ofertami pracy. Działają tam aktywnie mniejsi i więksi pracodawcy, także konsultanci agencji zatrudnienia, ale obok rzetelnych rekruterów mogą pojawić się także użytkownicy, których celem jest wyłudzenie pieniędzy lub naszych danych osobowych.

zweryfikowani pracodawcy

Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, możemy w pierwszej kolejności sprawdzić, czy taką samą ofertę pracy, jak w serwisie ogłoszeniowym czy na grupie na Facebooku, znajdziemy również w zakładce „kariera” na stronie danej firmy (najwięksi pracodawcy prowadzą takie serwisy) lub w serwisie agencji pośrednictwa pracy. Oferty można także zweryfikować, choćby telefonicznie, w centrali firmy – numer telefonu znajdziemy na oficjalnej stronie danego pracodawcy. Jeśli w ogłoszeniu mamy też imię i nazwisko osoby, która prowadzi rekrutację, to weryfikacja w siedzibie przedsiębiorstwa będzie jeszcze skuteczniejsza.

W Internecie pojawia się też dużo ofert z agencji pośrednictwa pracy. Musimy jednak pamiętać, że nie każdemu ogłoszeniu możemy zaufać. Działające zgodnie z prawem agencje pośrednictwa pracy mają swój numer i znajdziemy je w Krajowym Rejestrze Agencji Zatrudnienia (są tam też dane adresowe głównej siedziby i oddziałów agencji). Randstad Polska ma numer 47. 

Warto jednocześnie przestrzec, że w sieci pojawiają się różne rejestry, które podszywają się pod wspomniany wykaz prowadzony przez Ministerstwo Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej. Tylko we wskazanym wyżej miejscu sprawdzimy, czy dana agencja została legalnie zarejestrowana.

za pośrednictwo pracy kandydat nie płaci

Wciąż zdarza się, że oszuści, podszywając się pod pracodawcę lub agencję zatrudnienia, oferują pracę marzeń, ale za pomoc w jej uzyskaniu chcą pobierać opłaty. Tymczasem żaden uczciwy pracodawca nie zamierza czerpać dochodu od kandydatów w procesie rekrutacji, a agencje zatrudnienia żadnych opłat manipulacyjnych za pośrednictwo nie pobierają. Jeśli spotkamy się z taką sytuacją, warto zweryfikować to w centrali danej firmy lub agencji zatrudnienia, a następnie zgłosić policji.

uważajmy na oferty pracy za granicą

W szczególny sposób musimy uważać, gdy aplikujemy do pracy za granicą. W tym przypadku znów warto pamiętać, że rzetelna agencja zatrudnienia nie pobierze od nas żadnych opłat, poinformuje o wszystkich potencjalnych kosztach, np. związanych z dojazdem, zakwaterowaniem i podatkami, a przede wszystkim jeszcze przed wyjazdem podpisze z pracownikiem umowę o skierowanie do pracy – swego rodzaju gwarancję warunków, które zastaniemy na miejscu.

poznaj sprawdzone oferty pracy za granicą »

Dlatego nasze wątpliwości w pierwszej kolejności powinni wzbudzić pośrednicy, którzy milczą, gdy pytamy ich o konkretne koszty oraz ewentualne świadczenia odprowadzane z pensji. Nie dajmy się też nabrać pośrednikom, którzy nie chcą nam udostępnić zapisów umowy, a pytania o to, kiedy dadzą nam dokumenty do podpisu, pozostawiają bez odpowiedzi do ostatniej chwili.

chrońmy swoje dokumenty

W sytuacji poszukiwania pracy powinniśmy również pamiętać o rozwadze w udostępnianiu swoich danych i dokumentów. W szczególności dotyczy to dowodu osobistego i numeru identyfikacyjnego PESEL. Oszuści, wyłudzając kserokopię dowodu osobistego lub nasz indywidualny numer, mogą próbować zawrzeć dzięki nim umowę np. na pożyczkę gotówkową. Warto więc pamiętać, że na etapie rekrutacji w większości przypadków nie będą potrzebne jeszcze nasze dokumenty i inne dane. Wystarczy doświadczenie zawodowe, numer telefonu i adres e-mail.

Gdy pracę otrzymamy, prawdopodobnie dział kadr poprosi nas o wypełnienie odpowiedniego formularza, np. do celów podatkowych i ewidencyjnych. Tutaj mogą pojawić się prośby o bardziej szczegółowe dane, ale pracodawcę będzie nam teraz łatwiej zweryfikować. Szczególnie czujni na każdym etapie rekrutacji powinniśmy być, jeśli zamierzamy podjąć pracę zdalną, a umowę o dokumenty będziemy dostarczać za pomocą poczty tradycyjnej lub elektronicznej. Dla bezpieczeństwa unikajmy udostępniania kserokopii lub skanów dowodu osobistego, a gdy już musimy je udostępnić, to zakryjmy (np. taśmą barwną) podpis, numer PESEL oraz serię i numer dokumentu.

Jeśli mamy podejrzenie, że w czasie procesu rekrutacji ktoś chce wykorzystać nasz dowód do kradzieży tożsamości, możemy zawsze skorzystać z Systemu Dokumenty Zastrzeżone, który w takim przypadku zmniejsza ryzyko wykorzystania kopii dokumentu do podpisania umowy pożyczkowej lub kredytowej. Naszymi obawami warto podzielić się także z policją. Możemy ustrzec się w ten sposób nieprzyjemności.

trzymaj rękę na pulsie

Oszuści, którzy publikują fałszywe ogłoszenia o pracę, sięgają po coraz bardziej wyrafinowane metody. Na przykład udają, że chcą potwierdzić dane kandydata poprzez tzw. przelew weryfikacyjny. Kandydat ma za zadanie zrobić przelew bankowy w drobnej kwocie, np. 1 zł, na wskazane przez fałszywego pracodawcę konto. Razem z mailowym skanem dowodu osobistego złodziej danych ma dzięki temu otwartą drogę do założenia rachunku rozliczeniowego w systemie bankowości internetowej. Niektóre banki wychodzą bowiem z założenia, że do weryfikacji klienta wystarczy im kopia dokumentu i fakt, że klient ma już konto  w innym banku. Taki fałszywy rachunek to natomiast pierwszy krok oszusta do wyłudzenia kredytu i to na nasze nazwisko.

W świecie, w którym staramy się oszczędzać czas, korzystając z wygodnych internetowych rozwiązań i mobilnych aplikacji, możemy też być bardziej narażeni na oszustwa. Dlatego warto stosować zasadę ograniczonego zaufania także w czasie poszukiwania pracy.

< powrót do poprzedniej strony