mniej boimy się o zwolnienia i optymistycznie oceniamy szanse na znalezienie nowej pracy – to wnioski z 41. edycji badania monitor rynku pracy

06/10/2020 11:15:56

Zniesienie większości obostrzeń związanych z funkcjonowaniem gospodarki w dobie koronawirusa pozytywnie wpłynęło na nastroje na polskim rynku pracy. Z 41. edycji badania Monitor Rynku Pracy realizowanego przez Instytut Badawczy Randstad wynika, że obawa pracowników o utratę zatrudnienia powróciła do poziomu sprzed pandemii. Co więcej, zatrudnieni bardziej optymistycznie oceniają też swoje szanse na znalezienie nowej pracy w przypadku utraty obecnej. Osoby, które decydują się na zmianę pracodawcy, coraz częściej wskazują na korzystniejszą formę zatrudnienia jako główny powód. To również skutek pandemii – w momencie kryzysu duża część społeczeństwa szuka poczucia bezpieczeństwa. Tym bardziej, że w przypadku zwolnienia pracodawcy rzadko proponują wsparcie zatrudnionym. Jedynie 1 na 10 pracowników, którzy stracili pracę w ostatnim półroczu, usłyszało deklarację pomocy. 1/5 Polaków rozważa możliwość wyjazdu do pracy za granicą. Najczęściej wymienianym powodem jest lepsza płaca i warunki zatrudnienia. Najpopularniejszym kierunkiem emigracji pozostają Niemcy.

mniejszy lęk o zwolnienie, nastroje wróciły do poziomu sprzed pandemii

W ostatnich 3 miesiącach obserwujemy spadek obaw o utratę zatrudnienia. Na początku bieżącego roku o możliwości zwolnień mówił co 2 pracownik. Teraz, co 5 Polak odczuwa umiarkowane obawy, a co 10 duże. Wartości te kształtowały się na podobnym poziomie na koniec ubiegłego roku, jeszcze przed ogłoszeniem pandemii koronawirusa i wprowadzeniem obostrzeń w funkcjonowaniu gospodarki. Eksperci jednak tonują ten teraźniejszy optymizm i wskazują, że w dalszym ciągu jest wiele branż, które odczuwają wpływ pandemii na swoje funkcjonowanie. Wśród nich wymienić można chociażby branżę rozrywkową (kina, teatry, kluby), branżę lotniczą, sektor turystyczny czy gastronomię. Pomimo, że teoretycznie mogą one prowadzić działalność, to odczuwają zmniejszony popyt na swoje usługi. Świadkami ewentualnych redukcji w zatrudnieniu w tych branżach możemy być w kolejnych okresach.

Teraz największy lęk przed zwolnieniem odczuwają sprzedawcy i kasjerzy, kierowcy, a także pracownicy biurowi i administracyjni oraz specjaliści z wyższym wykształceniem. Najmniej obaw mają inżynierowie oraz kierownicy średniego i najwyższego szczebla. Jeśli chodzi o branże, to najwięcej obaw mają osoby zatrudnione w finansach i ubezpieczeniach, telekomunikacji i IT oraz hotelarstwie i gastronomii. Najmniej zaś przedstawiciele administracji publicznej, oraz budownictwa i przemysłu.

Większy lęk przed zwolnieniami odczuwają też kobiety niż mężczyźni. Najmniejszy odsetek osób, które boją się utraty pracy charakteryzuje natomiast grupę wiekową od 50 do 64 lat. Interesującą zależność widać także pomiędzy poziomem edukacji a lękiem przed zwolnieniem - im wyższe wykształcenie, tym więcej obaw.

lepiej oceniamy też szanse na znalezienie nowej pracy w przypadku zwolnienia

84% Polaków deklaruje, że w przypadku zwolnienia w ciągu pół roku uda im się znaleźć jakąkolwiek pracę, a 62%, że będzie to praca tak samo dobra. Najwięcej osób, które uważają, że znajdą jakiekolwiek zatrudnienie zamieszkuje południe (woj. dolnośląskie, opolskie, śląskie i małopolskie) i wschód Polski (woj. warmińsko-mazurskie, podlaskie, lubelskie, podkarpackie). Jeśli chodzi o znalezienie tak samo dobrej lub lepszej pracy, to największymi optymistami są osoby z północy kraju (woj. zachodniopomorskie i pomorskie). Szanse na takie zatrudnienie najlepiej oceniają też mieszkańcy wsi w obrębie aglomeracji. Większymi optymistami pod względem podjęcia nowego zatrudnienia są też mężczyźni. W podziale na grupy wiekowe zaobserwować można wzrost pesymizmu połączony z liczbą lat.

Swoje szanse na znalezienie jakiejkolwiek pracy najlepiej oceniają inżynierowie, mistrzowie i brygadziści oraz technicy i wykwalifikowani robotnicy. Najgorzej natomiast pracownicy biurowi i administracyjni, sprzedawcy i kasjerzy oraz kadra zarządzająca. Natomiast sytuacja w sektorach wygląda następująco: spokojni o nowe zatrudnienie są zatrudnieni w branży telekomunikacji i IT, przemyśle oraz budownictwie. Mniej optymistyczne są osoby pracujące w administracji publicznej, branży finansowej i ubezpieczeniowej oraz transporcie i logistyce.

czas potrzebny na znalezienie nowej pracy jest dłuższy, co 10 zatrudniony aktywnie poszukuje zatrudnienia

W III kw. 2020 r. czas niezbędny do znalezienia nowej pracy, mierzony wśród osób, które w ostatnim czasie zmieniły pracodawcę, wzrósł do średnio 2,8 miesiąca z 2,3 miesiąca w II kw. br. Więcej czasu na podjęcie nowego zatrudnienia potrzebowali zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Okres konieczny do rozpoczęcia pracy wydłużył się także wśród prawie wszystkich grup wiekowych. Czas potrzebny na znalezienie nowej pracy wzrósł również w 4 na 5 makroregionów Polski. Jedynie w centrum (woj. mazowieckie, łódzkie i świętokrzyskie) wartość ta była niższa od notowanej w ubiegłym kwartale.

9% uczestników badania deklaruje, że aktywnie poszukuje pracy. 45% wskazuje, że rozgląda się za ofertami, a 46% w ogóle nie szuka nowego zatrudnienia. Jeśli chodzi o zajmowane stanowiska to najwięcej osób, które aktywnie poszukują nowej pracy znajdziemy wśród kierowców, niewykwalifikowanych robotników oraz pracowników biurowych i administracyjnych. W podziale na branże najbardziej ukierunkowane na znalezienia nowego pracodawcy są osoby zatrudnione w sektorze telekomunikacji i IT, finansach i ubezpieczeniach oraz hotelarstwie i gastronomii.

W ciągu ostatnich 6 miesięcy zmieniło zatrudnienia 20% Polaków. Najwięcej osób, które przeszły ten krok, zamieszkuje wschodnie regiony Polski. Najrzadziej do innych firm przenosili się natomiast mieszkańcy zachodniej części kraju. Biorąc pod uwagę stanowiska, na zmienili pracodawcy najczęściej inżynierowie, niewykwalifikowani robotnicy oraz pracownicy biurowi i administracyjni. W podziale na branże, pracę w nowym przedsiębiorstwie podjęło najwięcej przedstawicieli hotelarstwa i gastronomii, ochrony oraz handlu detalicznego i hurtowego.

chęć otrzymywania wyższego wynagrodzenia coraz rzadziej powodem zmiany pracodawcy, a satysfakcja z wykonywanych zadań jest nadal wysoka

Od początku 2020 r. zaobserwować można systematyczny spadek wynagrodzenia jako przyczyny zmiany miejsca zatrudnienia. W ostatnich 3 miesiącach na aspekt ten wskazało 42% Polaków, podczas gdy jeszcze na początku roku było to 49%. Mniej osób niż w ubiegłym kwartale wskazuje również na potrzebę rozwoju osobistego. Na znaczeniu zyskują natomiast takie czynniki jak korzystniejsza forma zatrudnienia u nowego pracodawcy oraz niezadowolenie z poprzedniej firmy. 

3 na 4 Polaków deklaruje, że jest bardzo zadowolonych lub raczej zadowolonych ze swojej pracy. Najwięcej satysfakcji odczuwają mieszańcy wschodniej Polski. Najmniej zadowolone są osoby mieszkające na północy kraju. Poziom tego czynnika nie różni się za to pod względem płci, ani poziomu wykształcenia. Nie widać też zależności pomiędzy zadowoleniem z pracy a wiekiem. W podziale na zajmowane stanowiska, najczęściej odczuwając satysfakcję z pracy przedstawiciele kadry zarządzającej, kierownicy średniego szczebla oraz mistrzowie i brygadziści. Biorąc pod uwagę branże, najwyższym poziomem satysfakcji charakteryzują się respondenci zatrudnieni w opiece zdrowotnej i pomocy społecznej, telekomunikacji i IT oraz administracji publicznej.

tylko 1 na 10 pracowników otrzymał wsparcie od pracodawcy w momencie zwolnienia

Wśród osób, które straciły pracę w ciągu ostatnich 6 miesięcy, jedynie 12% usłyszało propozycję wsparcia od szefa. W ciągu całej swojej kariery podobną deklarację otrzymało 26% zatrudnionych. Pracownicy wskazują co prawda, że najbardziej zależy im na odprawie pieniężnej, ale równie silnie zarysowuje się potrzeba pomocy w szukaniu nowego zatrudnienia i wstawienie referencji. Takie działania szefa mogą być o tyle istotne, że 47% zatrudnionych dzieli się swoją opinią na temat byłego pracodawcy. Z czego większość w gronie rodziny i znajomych, ale nie brakuje też pracowników publikujących swoje opinie w mediach społecznościowych czy w portalach internetowych z komentarzami o pracodawcach.

za granicę wyjeżdżamy za lepszą pensją i poprawą warunków zatrudnienia

22% respondentów deklaruje, że wyjechałoby do pracy za granicę w ciągu najbliższego roku. Pomysł wyjazdu do pracy za granicę najczęściej spotka się z entuzjazmem w najmłodszej grupie wiekowej (18-29 lat). Największą chęć do wyjazdu z kraju wykazują również osoby z wykształceniem średnim lub niepełnym wyższym. 36% osób, które nie rozważają migracji zarobkowej, deklaruje, że byłoby w stanie ją przemyśleć w przypadku gdyby ich obecna sytuacja zawodowa uległa pogorszeniu. 62% do wyjazdu przekonać by mogła wówczas lepsza płaca i lepsze warunki zatrudnienia. Najczęściej wymienianą barierą przed opuszczeniem Polski jest rodzina.

Biorąc pod uwagę piastowane stanowiska, do pracy za granicę planują wyjechać najczęściej kierowcy, inżynierowie oraz mistrzowie i brygadziści. W podziale na branże, otwartość do podjęcia zatrudnienia poza granicami Polski najczęściej deklarują osoby zatrudnione w kulturze, rozrywce, sporcie i rekreacji, telekomunikacji i IT oraz hotelarstwie i gastronomii. Wśród zawodów, które Polacy zamierzają podjąć w innych krajach wymienia się głownie pracę fizyczną i pracę przy produkcji oraz handel, gastronomię i obsługę klienta.

Wśród czynników, które są motywacją do wyjazdu za granicę do pracy zdecydowanie dominuje możliwość otrzymania lepszej płacy i warunków zatrudnienia. Wskazuje na nią 82% respondentów, który zdecydowaliby się na opuszczenie Polski. Najczęściej wybieranym kierunkiem pozostają Niemcy, a w dalszej kolejności Holandia i wybierana rzadziej niż przed rokiem Wielka Brytania.