Pandemia COVID-19 wciąż niekorzystnie wpływa na nastroje pracodawców i główne wskaźniki dotyczące optymizmu, płac czy wzrostu gospodarczego utrzymują się na dużo niższym poziomie niż przed pandemią. Sytuacja jednak stabilizuje się: większość przedsiębiorców nie planuje zwolnień i spodziewa się utrzymania pensji na tym samym poziomie.

większość pracodawców nie planuje zwolnień

Stabilizację widać szczególnie w przypadku planów dotyczących zatrudnienia. 70 proc. firm nie planuje żadnych zmian – to wzrost o 5 punktów procentowych w porównaniu do poprzedniej edycji badania – 17 proc. przewiduje nowe rekrutacje (o 3 punkty procentowe więcej niż na wiosnę) i 8 spodziewa się redukcji (spadek o 5 punktów).

Jedna piąta przedsiębiorców z południowej części Polski, czyli województwa małopolskiego, śląskiego, opolskiego i dolnośląskiego, nosi się z zamiarem poszerzenia kadr (to najwięcej w całym kraju), a zwolnień najczęściej mogą się spodziewać pracownicy z regionu wschodniego (województwa podkarpackie, lubelskie, podlaskie i warmińsko-mazurskie).

Najstabilniejsza jest sytuacja w branży obsługi nieruchomości i firm, w której 93 proc. pracodawców zamierza utrzymać poziom zatrudnienia, a raptem 2 proc. spodziewa się jego zmniejszenia. Najpewniej patrzą w przyszłość szefowie z firm z sektora SSC/BPO – ponad jedna czwarta z nich chce zwiększyć poziom zatrudnienia. Najgorsze przewidywania są z kolei dla pośrednictwa finansowego i pozostałej działalności usługowej – tam aż 11 proc. pracodawców spodziewa zwolnień.

pensje w większości przypadków bez zmian

W większości przypadków bez zmian pozostaną wynagrodzenia – to deklaracja ponad 3/4 przedsiębiorców. 16 proc. planuje podwyżki, a obniżki wynagrodzeń – raptem 3 proc. Jest to dobra informacja w porównaniu do zamiarów sprzed pół roku, kiedy obniżenia wypłat spodziewało się 13 proc. pracodawców. Mimo to, obecne dane oddają silny wpływ pandemii koronawirusa, ponieważ zwyczajowo druga połowa roku jest czasem, w którym częściej pracodawcy planują podwyżki. Przed rokiem z zamiarem podniesienia wynagrodzeń nosiło się 48 proc. firm.

Podwyżki będą najczęstsze w sektorze SSC/BPO (27 proc.), najrzadziej będą pojawiały się w pośrednictwie finansowym i usługach (11 proc.). Pracownicy tych dwóch branży najczęściej mogą spodziewać się obniżek (odpowiednio 6 i 5 proc.). Największe szanse na wyższe zarobki mają pracownicy ze wschodniej części kraju – tam aż 20 proc. przedsiębiorców rozważa podniesienie płac. Najtrudniej o to z kolei będzie na północy Polski: tam podobne plany ma 13 proc. zatrudniających. Te regionalne różnice mogą jednak wynikać z płacy minimalnej. Pracodawcy ze wchodu najczęściej przyznają, że najczęściej zatrudniają pracowników w oparciu o wynagrodzenie minimalne, najrzadziej natomiast dzieje się tak na północy. W tym pierwszym regionie niemal dwie trzecie pracodawców stosuje płacę minimalną podczas gdy w tym drugim 55.

Na wstrzymanie podwyżek dla lepiej zarabiających pracowników będzie miało wpływ podniesienie płacy minimalnej od stycznia 2021 do 2,8 tys. zł brutto. To zadeklarowała niemal połowa pracodawców. Spadł natomiast odsetek przedsiębiorców przewidujących jako konsekwencję tej zmiany redukcję zatrudnienia (z 18 do 10 proc).

W tym roku wartość świątecznych inicjatyw w przeliczeniu na jednego pracownika będzie wyższa niż w poprzednich latach. Najczęściej kwota ta wyniesie od 300 do 500 złotych (35% firm). Mniej niż przed rokiem jest firm, które przekroczą 500 złotych (18%), ale też spadł odsetek pracodawców planujących symboliczne wydatki. Na świąteczne inicjatywy od 100 do 300 zł w przeliczeniu na pracownika zamierza wydać 26% firm, a poniżej 100 zł – jedynie 11% przedsiębiorstw.

nastroje wśród przedsiębiorców wciąż pesymistyczne, ale sytuacja się stabilizuje

O tym, jak bardzo pandemia wpłynęła na gospodarkę świadczą nastroje wśród przedsiębiorców, które utrzymują się od wiosny na rekordowo niskim poziomie. Jedynie 1 proc. spodziewa się wzrostu gospodarczego w najbliższych sześciu miesiącach. Recesji z kolei spodziewa się niema dwie trzecie pracodawców.

Mimo to, widać oznaki stabilizacji. Blisko połowa przedsiębiorców ocenia swoją kondycję finansową dobrze lub bardzo dobrze, przeciętnie – 40 proc., a źle lub bardzo źle – 7 proc.. Najlepiej swoją sytuację oceniają pracodawcy z zachodniej części kraju (województwa kujawsko-pomorskie, wielkopolskie i lubuskie), gdzie ponad połowa uważa, że ich firmy mają się dobrze lub bardzo dobrze. W najlepszej formie są firmy z sektora obsługi nieruchomości i firm, w którym aż dwie trzecie jest pewna swoich finansów.

Relatywnie najgorzej mają się przedsiębiorcy z województw pomorskiego i zachodniopomorskiego – tam aż 10 proc. ocenia kondycję swych firm źle lub bardzo źle – oraz z branży usług (11 proc.) oraz budownictwa (9 proc.). Dodatkowo, w tych dwóch sektorach niecałe 45 proc. przedsiębiorstw ocenia swoją sytuację dobrze.

mniej firmowych wigilii, więcej bonów

Pandemia COVID-19 zmieniła świąteczne plany nie tylko rodzinne, ale też firmowe. Na popularności straciły świąteczne spotkania – kiedyś najpopularniejsze, obecnie znajdują się na trzeciej pozycji, za premiami i bonami. Premie zamierza wypłacić 35 proc. pracodawców a podarować bony – 33 proc. To drugie rozwiązanie w przeszłości nie było tak popularne – w 2019 roku zaledwie 26 proc. firm rozważało taką inicjatywę. Wzrósł też odsetek pracodawców, którzy gotowi są wydać średnio od 300 do 500 zł w przeliczeniu na pracownika na inicjatywy świąteczne i obecnie wynosi 35 proc., mniej jest natomiast chętnych do wydania poniżej 300 zł – spadek z 47 proc. w 2019 roku do 37 proc. w 2020.

Większość pracodawców zamierza wypłacić premie i przekazać bony wszystkim pracownikom – odpowiednio 81 i 90 proc., jednak planują ich wartość w większości przypadków uzależnić od stanowisk i działów.